 |
 | O tym jak Zonka... Zonką pozostała ;) |  |
MałGośka
Adminka

Dołączył: 28 Cze 2005 |
Posty: 4611 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Wieluń-łódzkie |
|
 |
Wysłany: Nie 14:05, 21 Sie 2005 |
|
 |
|
 |
 |
ZONKA
([link widoczny dla zalogowanych])
Nazwałam ją Zonka. Zawładnęła całym moim sercem...
Przybłąkała się dzisiaj rano do naszego znajomego, pod Wieluniem. Weszła na jego podwórko - smutna, zrezygnowana i zmęczona... Nakarmili ja, napoili. Razem z moim TZ pojechaliśmy po nią. Na nasz widok podniosła tylko głowę... Chudziutka i to bardzo, z wyłysieniami pod szyją, na łapach i ogonku, obwisłymi sutkami (wygląda na to, że nie raz miała dzieci...), drobnymi skaleczeniami i rankami na uszach...
Pozwoliła żebym robiła z nią co chcę - głaskana zasypiała. Po stanie ząbków sądzę, że ma ok 3 lat - ale na pierwszy rzut oka oceniłam ją na o wiele więcej
Albo długo się błąkała, albo ktoś o nią nie dbał...
Bez problemu wsiadła do samochodu, ułożyła się na kocyku, popatrzyła na mnie z taką rozbrajającą ufnością w oczach, westchnęła i zasnęła...
Pod schroniskiem, pewnie pod wpływem zapachów, odgłosu szczekania, ożywiła się trochę, obwąchiwała z zainteresowaniem trawki.
Gdy Zbyszek (nasz pracownik) wziął smycz - grzecznie podreptała za nim do kojca...
Nie reagowała na zaczepki innych psów, sznaucerek znajomych, do których się przybłąkała szczekał i prawie na nią wskakiwał - też nie reagowała.

|
Ostatnio zmieniony przez MałGośka dnia Sob 23:30, 30 Cze 2007, w całości zmieniany 5 razy
|
 |
|
 |
 | |  |
 |
 | |  |
MałGośka
Adminka

Dołączył: 28 Cze 2005 |
Posty: 4611 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Wieluń-łódzkie |
|
 |
Wysłany: Pon 0:58, 05 Wrz 2005 |
|
 |
|
 |
 |
Odwiedziłam znów Zonkę
Cudna... Jeszcze chudziutka, ale zdecydowanie radośniejsza, bardzo zainteresowana tym co się dzieje, bardzo chętna do "pogadania" z człowiekiem, nadstawia fafelki do pogłaskania
Ponieważ odwiedziły nas dziewczyny z Warszawy (przyjechały z darami dla schroniska ), wszystkie psiaki otrzymały przysmaki! Nie każdy jednak umie/lubi jeść tego typu smakołyki... Zonka nie tylko umie, ale i...uwielbia! Gdy tylko dziewczyny usiłowały ją opuścić - bardzo protestowała, domagając się kolejnej "dokładki" Płakała, robiła smutne minki - naprawdę dobra z niej aktorka
Chciałam bardzo podziękować wszystkim osobom, które podesłały pieniążki na sterylizację naszej panienki... Uzbieraliśmy 255 zł - co w zupełności pokryje koszt zabiegu, jak i opieki pooperacyjnej. Pozostałe pieniądze przeznaczymy na leki dla Zony - jeśli takowe będą potrzebne, ewentualnie na sterylizację kolejnej suni.
|
|
 |
 | |  |
MałGośka
Adminka

Dołączył: 28 Cze 2005 |
Posty: 4611 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Wieluń-łódzkie |
|
 |
Wysłany: Pią 21:23, 23 Wrz 2005 |
|
 |
|
 |
 |
Wczoraj, razem z moim Blinkiem, odeskortowaliśmy Zoneczkę do jej nowego domciu
Zamieszkała w Sosnowcu u pani Marysi. Ten ciepły dom znalazł dla Zonki Maciek z Agatą - wielbiciele bokserów za co będę im dozgonnie wdzięczna...
Zonka podróż zniosła super, była bardzo grzeczna - tylko cały czas usilnie wpychała się na moje kolana - kruszynka jedna
Przedstawiona nowej rodzince - bez cienia nieśmiałości poleciała zwiedzić wszystkie kąty, obwąchała co i kogo się dało
Przez godzinkę opowiadałam o "mojej" niuni, a pani Marysia razem z córką i wnusią z uwagą słuchały
Choć zostawiłam Zoneczkę w dobrych, kochających dłoniach - trudno było mi powstrzymać łzy, gdy wsiadałam do auta, a Zonka z uwagą śledziła każdy mój ruch ;(
Teraz już mi jednak lepiej Pierwsze wieści są uspokajające. Przede wszystkim Zonka zostanie najprawdopodobniej... Megi
Apetyt ma niesamowity, zdobyła już kanapę - mam nadzieję jednak, że nie wejdzie pani Marysi "na głowę" Pierwsze rodzinne spacerki też już ma za sobą.
A teraz foty!
Tu Zonka jeszcze w schronisku, po sterylizacji:
"Mój nowy dom!"
Wspólne wypisywanie druków adopcyjnych (spójrzcie co robi Zonka )
Spacerek po ogródeczku i pierwsza...ekhm...toaleta

|
|
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
MałGośka
Adminka

Dołączył: 28 Cze 2005 |
Posty: 4611 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Wieluń-łódzkie |
|
 |
Wysłany: Śro 23:08, 05 Paź 2005 |
|
 |
|
 |
 |
Hihi... Zadzwonił do mnie Maciek (ten, który domek Zonce, tfu! Megi znalazł)
Wracał dziś z Katowic przez Sosnowiec. Jedzie sobie, jeeedziee...i nagle zobaczył ślicznego bokserka. I sobie pomyslał "Jaki podobny do Zonki" - a on Zonkę zna tylko ze zdjęć. Nie wytrzymał, zatrzymał sie i poleciał sprawdzić No i okazało się, że świat jest faktycznie mały - bo to była nasza Megi
Nadal jest chudziutka, ale to jeszcze za mało czasu, żeby przytyła (zresztą Borysek przecież też żeberkami świeci) - ale ponoć widać, że jest super zadbana, grzeczna niesamowicie i cuuudna (słowa Maćka ) Na spacerku była z córką p. Marysi i wnusią w wózeczku 
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 8
|
|
|
|  |