 |
 |
|
 | |  |
 |
|
 |
 | |  |
Edyta
Zwierzomistrz

Dołączył: 04 Lip 2005 |
Posty: 2688 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Sosnowiec |
|
 |
Wysłany: Pią 0:57, 16 Gru 2005 |
|
 |
|
 |
 |
Dianka ma się bardzo dobrze.Zachowuje się jakby nigdy nie miała innego domku i innej rodzinki.Jest bardzo grzeczna,spokojna,przyjacielska.Pilnuje swoich ludzików na spacerkach i w domu.Ma dobry apetyt,jest zdrowa i wesoła.Jak na razie sypia..w łózku z Sebastianem i Julitą.Wczorajszej nocy spała nawet..pod kołderką.Przywitała mnie po przyjacielsku.Widac było,że już kojarzy ciotkę,która przywiozła ją do tego domku.Sunia preferuje Sebastiana,chociaż za Julita tez chodzi kroczek w kroczek.Sporo dziś miałam zajęc,więc wpadłam na chwilkę,aby wyczyścic suni uszy i pomóc Sebastianowi w zawiezieniu kilku rzeczy dla Dianki.Moja przyjaciółka Małgosia(znacie ją ze zdjec,bo razem zawoziłyśmy dary dla schroniska) podarowała suni śliczne miski metalowe na stojaku,posłanko z gąbki i narzuty na nie.Ja kupiłam jeszcze trochę suchej karmy,ryżu i ciasteczek.Młodzi prosili mnie o wyczyszczenie uszek,bo..nie mają serca wciskac jej wacika w ucho i porzadnie je wyczyścić.No,cóz ciotka Edyta musi w takich wypadkach wykazać się rozsądkiem i fachową siła medyczną...Uszka sa już o niebo lepsze.
Dziękuję wszystkim w imieniu własnym,Sebastiana i Julity,a Dianki przede wszystkim za trzymanie kciuków,dodawanie otuchy i deklarowaną pomoc.Możecie już spać spokojnie:Dianka jest bezpieczna i szczęśliwa na zawsze.
A oto obiecana sesja fotograficzna:
Oto szczęśliwa rodzinka..
Gdyby tak Bonka widziała,co Diana trzyma w pycholu..
Szczęśliwy Sebastian z córcią...
Dianka cieszyła się z mojej wizyty..
To moja koffana Dianka..
Małgosiu-specjalnie dla Ciebie...
Teraz ciotka Edyta zaśnie snem sprawiedliwego,bo ostatnie dni trochę nadszarpnęły moje siły.jestem zmęczona,ale szczęśliwa.Wiem,że warto było.Zawsze warto...

|
|
 |
 | |  |
 | kolejna Dianka? |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
Edyta
Zwierzomistrz

Dołączył: 04 Lip 2005 |
Posty: 2688 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Sosnowiec |
|
 |
Wysłany: Nie 2:24, 18 Gru 2005 |
|
 |
|
 |
 |
Taaak.W takich objęciach..Zazdrość was zżera baby,co?Dianka jest tak obejmowana i miziana cały czas!Dzisiaj,a raczej wczoraj nie byłam u nich,rozmawiałam tylko telefonicznie.Mają sie znakomicie.Dianka nadal jest kochana i grzeczna,nie mają z nią żadnych problemów.Apetyt ma taki,że aż trzeba jej ograniczać.Wygląda na to,że jest psim ideałem(hehe,każdy z nas ma takiego"ideała")Sebastian dumny biega na spacerki.Mówiąc szczerze przyda mu się trochę intensywanej gimnastyki,bo sadełko w nadmiarze Dzisiaj mocno niepokoił się,zę fatalna pogoda moze suni zaszkodzić,więc spacerek miał być krótszy.
Z tego co obserwuję i słysze,to Diana jest dokładnie taka w zachowaniu,jak opisała ją Ewa.Zatem konfabulacje p.Marysi nalezy wrzucić do kosza.
Mantis,nie sądzę,żeby Diana była nieznośna u baby,bo obserwowałam jej zachowanie podczas pierwszej wizyty.Poza tym nieznosny pies tak szybko nie stanie się ideałem,jesli ma takie zapędy jak to wynikało z opowiadań,zwłaszcza gdy zostanie sam w nowym domu,w nowych warunkach.
Zastanawiając się nad tą sytuacją doszłam do wniosku,ze oczekiwania p.Marysi spełniałby pies,który byłby w budzie i cały czas spał.Zresztą sama nie wiem,bo przecież miała pretensje,ze sunia nie szczeka na obcych,co też okazało się nieprawdą.Dianka zaczęła pilnowac domu już pierwszego dnia,podszczekując na intruzów kręcących się po klatce schodowej.
Jedno jest pewne:i Diana i jej nowi opiekunowie są szczęśliwi ze sobą.

|
|
 |
 | |  |
Edyta
Zwierzomistrz

Dołączył: 04 Lip 2005 |
Posty: 2688 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Skąd: Sosnowiec |
|
 |
Wysłany: Pon 23:59, 19 Gru 2005 |
|
 |
|
 |
 |
Byłam znowu u Diany i jej ludzików.Mają się wszyscy znakomicie,a Diana w szczególności.jest naprawdę super grzeczna i kochana.Nie sprawia im zadnych,ale to żadnych kłopotów.Mówiąc szczerze,to cały czas odnosze wrażenie,że ona była tam od zawsze i nie moge sobie wyobrazić już tego domu bez niej.Wtopiła sie w rodzinkę jakby nigdy nie miała innego domu.Widać,że ona jest tam szczęśliwa.Oczywiście Dianka sypia z młodymi i to pod kołderką.Sebastian od czasu zamieszkania Dianki sypia na skraju wersalki,co przy jego posturze jest nie lada wyczynem i poświęceniem...Jutro mija tydzień od czasu gdy zabrałam Diankę z rąk baby-jagi,a sunia juz wyglada inaczej.Uszy są prawie wyleczone,zupełnie zniknął przykry zapach,a pod szyjką zaczyna odrastać sierśc!Dianka jest pachnąca,spokojn a i wesoła.
Najbardziej wzrusza mnie to,że Diana wita mnie zawsze tak radośnie i tak cieszy się na mój widok.Musze przyznac,że wszystkie moje podopieczne ogonki niesamowicie cieszą się z moich odwiedzin(Sara,Norbi,Diana).I to jest dla mnie największym prezentem.
Teraz popatrzmy:
Ciociu,co mi przyniosłaś?
Pewnie,że będe grzeczna,mozesz dać te rapki..
No,dobra,pogadajcie spokojnie,ja pospię..
Ale troszkę posłucham o czym plotkujecie..Baba w końcu jestem,nie?
Nikt mnie nigdy nie nosił na rękach..Pańcio mnie bardzo kocha..
A to mój mały ludzik..tez się kochamy...
Pozdrowienia dla wszystkich i podziękowania od Sebastiana,Julity,Brunka,no i Dianki oczywiście.
|
|
 |
 | |  |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 4 z 8
|
|
|
|  |