![]() |
![]() | ![]() |
Kasinda
Zwierzofan
![]()
![]() |
![]() |
niezła jest
![]() ![]() |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() |
Wieluński Zwierzyniec
Forum dla przyjaciół i wolontariuszy Przytuliska "Zwierzyniec", wielbicieli zwierząt oraz mieszkańców Wielunia. www.schronisko.wielun.pl |
![]() |
![]() | ![]() |
![]() |
![]() | ![]() |
Anna
Moderator
![]()
![]() |
![]() |
To ja może wyślę Gabi do Misia na kurs dobrych manier
![]() A wogóle to wreszcie mam porządną adresówkę dla niej - nieśmiertelnik nabyty na allegro - z dumą go przyczepiłam do szelek - czytelne imię, i moje dane teleadresowe uff-to mi trochę zapewni poczucia bezpieczeństwa. |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
jnk
Zwierzoświr
![]()
![]() |
![]() |
Anna, bądź dobrą koleżanką i podaj link do tych adresówek na Allegro
![]() |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
Anna
Moderator
![]()
![]() |
![]() |
[link widoczny dla zalogowanych]
kupowałam u tego gościa - nie tanio, ale czytelne i dzwonił jak miał wątpliwość - oczywiście zamiast łańcuszka dam kółko, ale jestem zadowolona. Mogę na gg wieczorkiem puścić Ci zdjęcie jak mój wyglada - nie chcę na otwartym forum bo tam wszystkie moje dane ![]() Gabi mnie wykończyła rano - jak mama jej robi jeść rano to suka cały czas stoi obok i się drze, wyproszona z kuchni qwraca, zamknięta poza kuchnią lub wręcz w pokoju drze się i skacze na drzwi - wcale nie ciszej - to gad jeden - 6 rano a ona się pruje |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
jnk
Zwierzoświr
![]()
![]() |
![]() |
Bardzo będę wdzięczna za fotkę. Dane zachowam we wdzięcznej pamięci i nigdzie indziej. Mój nr gg 8934520.
|
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
apla
Zwierzofan
![]()
![]() |
![]() |
My też w takowe się zaopatrzyliśmy przed wyjazdem nad morze. są super, psiaki noszą je przytwierdzone do obrozy
![]() |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
Anna
Moderator
![]()
![]() |
![]() |
Gabulek znowu pruje mordkę
![]() ![]() Sposób na opdwołanie jej na legowisko za smakołyka działa.....na 10 sekund. Potem Gabi wstaje i idzie wrzeszczeć na kota, albo jeśli drzwi są od kuchni zamknięte to na nie skakać i szczekać. Zaczyna to być problemtyczne - oczywiście nie robi tego non stop, ale jak ją najdzie to nie ma przeproś. Spróbowałam wzięcia ją na smycz, to leżała i rozpaczała głośno. Ja wiem, że ignorowac, ale jest 22.15 a ja mieszkam w bloku. Odpada. A najlepsze, że mała od czasu do czasu pokazuje różki, np jak jej na coś nie pozwolimy na spacerze, przytrzymam za długo na smyczy - to w najlepszym razie rozładuje napięcie szarpiąc smycz, ale bywa, że zrobi mi awanturę. Czy ja jakoś powinnam reagować na te domowe wrzaski ![]() ![]() Oj Gabi Gabi głupolku. Poprosze o jakieś dwa słowa otuchy i już przestanę marudzić. |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
MałGośka
Adminka
![]()
![]() |
![]() |
Ania - a próbowałaś klikera? Ja osobiście sprawę znam czysto teoretycznie, ale jakoś tak mi tu pasuje - uwarunkować jej zachowania, tak by kojarzyła albo nagrodę za ciszę, albo po prostu odwracać jej uwagę...
[link widoczny dla zalogowanych] |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
Edyta
Zwierzomistrz
![]()
![]() |
![]() |
Dwa słowa otuchy:bierzesz dalmatynkę!
![]() A powaznie,to małej przydała by się jakas mała tresura,bo dziamanie morda wejdzie jej w nawyk i potem będzie coraz trudniej.Właściwie Aniu obojętnie czy mieszkasz w bloku,czy nie.Takie bezustanne szczekanie może wykończyć psychicznie w kazdym miejscu.Wiem coś o tym.Jak pisałam,Bonka potrafi biegac w kółko i piskliwie szczekac kilka godzin.Po takim seansie ja jestem wykonczona,a ona nie! ![]() Kolorowych snów ! ![]() |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
Anna
Moderator
![]()
![]() |
![]() |
Małgosiu - obczytałam kliker - jestem w domu przez ok. godzinę w ciągu dnia a potem wracam po ok 22-23 wieczorem. Na szkolenie i klikanie każdego fajnego zachowania psa zostaje na prawdę mało czasu. Czy to ma sens jeśli pracuje z psem 10 minut dziennie a reszta dnia leży odłogiem
![]() Tata na pewno nie będzie się w to bawił - podsyłałąm mu różne rzeczy do czytania na ten temat, mówiłam i nic. Zresztą moje prośby o noszenie ze sobą smakołykw i dawanie jej np. za to, że przychodzi na wołanie odniosły zero efektu ![]() ![]() ...odchodząc od tematu - po jakim czasie można zrezygnować z ciągłego połączenia klikera ze smakołykiem - bo tego nie mogę znaleźć - może samo klikanie ojciec by zniósł - choć w to nie wierzę za mocno. Szkolenia drogie jak skurczybyk, - ja bardzo bym chciała pójść, ale kasa wspólna to nie mogę autorytarnie zdecydować)-więc usłyszałam od ojca, żebym dała spokój. i nie wiem czy odzyskam samochód a na szkolenie musiałabym jeździć do Łodzi. Na ewentualne pytanie co robię o tej godz. przed kompem wyjaśniam. O4.30 Gabi obudziła mnie piszczeniem, ponieważ nie dawała się uspokoić uznałam, że chce siusiu. Ubrałam się wyszłyśmy z pokoju, biorę szelki odwracam się, a ona idzie sobie do kuchni. Namówiłam ją żeby przyszła do mnie a ona radośnie tupta do mojej mamy...koniec końców wyszły i łaskawie raczyła się załatwić, ale jej nie oto chodziło. Siedzimy teraz w pokoju i od 20 minmut Gabi piszczy bo chce wyjść z pokoju, ale jej nie puszczę - mowy nie ma. Co poszła pod drzwi wstawała i ją zabierałam na legowisko, po 4 razach wystarczyło, że wstałam a szła sama. Ale piszczy cały czas.... o przepraszam przestała właśnie, bo wsadziłam ją na wyro (sama nie chciała) i wyląda przez okno. Przepraszam, bo chciałam rad a wszystkie neguje - i ciągle narzekam ![]() ![]() |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
Szantina
Zwierzoświr
![]()
![]() |
![]() |
Anna - nawet 10 minut ma sens....
Po pierwsze,będzie to dla niej coś nowego wartego zainteresowania po drugie - po pewnym czasie tata zobaczy,że Gabi reaguje na ''klik'' i sam zacznie stosować - bedzie mu łatwiej uciszyc rozgadaną panienkę. Wetnę ci się trochę w twój temat z białymi ale powiem ci jak to u nas jest. Szanta była szkolona systemem''głos-gest''.Powiedzmy,że teraz nie ma większych problemów( no,może czasami kiedy ma niedosłuch doskonały i trzeba parę razy ją zawołać) Pamiętając jakie błędy popełniłam z białą Astra od małego próbowałam uczyć.Owszem pojął trochę i dorósł do....totalnej ignorancji. Mogłam sobie płuca wypluc i rękę wyrwać - i nic.Owszem ładnie przychodził i tyle. Zaczęła go uczyc moja koleżanka( trenerka ze szkółki dla psów)Z nią jeszcze jako tako pracował.Ale,ze to była tylko koleżeńska przysługa( chciałam,zeby powiedziała mi jaki sposób jest na tego uparciucha)to nietrwało to długo. Oczywiscie ona ma anielska cierpliwość - ja nie.Szlag mnie poprostu trafiał( wiedziałam,że może cos wykonac a nie chce)Wtedy w geście swojej rozpaczy sięgnęłam po klikera. I okazało sie ,że to jest własnie na niego sposób.Już na pierszej lekcji zatrybił co to jest to ''klik'' i na koniec zrobił mi niespodziankę - grzecznie usiadł przy mnie. Nie ćwiczę z nim systematycznie(choć powinnam)a efekty sa coraz lepsze. Gabi powinna sie ta ''zabawa''spodobać.Powodzenia |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
Misiowaty
Zwierzozwierz
![]()
![]() |
![]() |
![]() Aniu, przesyłamy słowa otuchy ![]() Rozumiemy że jest trudno, bo jak zorientowaliśmy się z lektury stronki Gabuni, psiuka ma niezły temperamencik, a w domu rodzice chyba bardziej nie mają nic przeciw psiakom niż je akceptują - a to nie to samo. Nasz Misio jest idealny - nie tylko "kochany z pysia" ale nia hałasuje, nie zaczepia, nie niszczy .... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Pamiętaj o powiedzeniu, że psy upodabniają się do swoich właścicieli ![]() ![]() ![]() więc jeśli nie masz możliwości zapewnienia tresury, to bądź cierpliwa ... ![]() ![]() Pozdrowienia i trzymaj się. Merdanko od Misia Misiawaty |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
Ania i Sol
Zwierzoamator
![]()
![]() |
![]() |
Nie załamuj się. Wczoraj Solka zaczęła szczekać po zgaszeniu światła. Co zrobiłam? Działa gdy karcę za szczekanie, ale się nie pokazuję - warczę spokój! z sypialni. Gdy się wtedy pokażę, za 5 minut szczeka bardziej.
Jak się uspokoi - przyszłam na chwileczkę. Po pół godzinie takiej zabawy, była cisza do rana. Czyli jednak nagroda za oczekiwane zachowanie. |
|||||||||||||
|
![]() |
![]() | ![]() |
Anna
Moderator
![]()
![]() |
![]() |
Chyba muszę uważniej pisać o nich skoro zrobiłam takie wrażenie hmmm... Zdecydowanie akceptują - na prawdę, przy tym co nasze psy wyprawiały i co mała potrafi sprawdzili się na medal - tylko po prostu nie wszystko da się znieść, i czasem przychodzi zmęczenie, ale na szczęście wysiadamy w różnych momentach:) Sama dzisiaj o mało nie zagryzłam psa jak godzinę rano piszczał w moim pokoju - padam na pysk - ale się nie poddałam oczekiwałam na zachowanie Aniu ![]() ![]() Gabi teraz śpi jak zabita - 2 godziny łaziłysmy, co prawda upał, ale miałam dla niej wodę w bidonie, no i wreszcie kupiłyśmy lekki kaganiec. w którym może pysia otwierać, więc będzie miała komfort w autobusie. Po przymiarkach obie byłysmy zmachane, bo w sklepie wiadomo...pełno żarcia w workach, wędzone uszy i kości na stojaku (jak nie patrzyłam natychmiast je lizała hihi), myszy i chomiki w klatkach i na dodatek do sklepu wrócił ze spaceru mieszkający w nim kot ![]() ![]() |
|||||||||||||||
|
![]() |
![]() | Gabi - dorosłe dziecko?... | ![]() |
|
|||
![]() |
![]() |